Lunch w Labrax

Do Labraxa na Brackiej 18 wybraliśmy się w porze lunchowej. Tego dnia na lunch na pierwsze danie była zupka rybna na pieczonych pomidorach. Delikatnie rybna, lekko pomidorowa z pływającymi w środku kalmarami, ośmiorniczkami, małżami i rozdrobnioną rybką. Zdecydowanie smaczna nawet jeśli się nie jest fanem zupy rybnej.

Zupa rybna w Labrax

Polecamy wyszukiwarkę restauracji wegetariańskich https://vegetime.pl

Na drugie danie wybraliśmy klasykę Ameryki: fish and chips, czyli po naszemu smażona, panierowana rybka i frytki. Rybą była miruna. Jadłem ją pierwszy raz, ale już wiem, że na stałe zawita do mojego menu. Panierki nie było dużo i nie była tłusta – czyli idealnie. Do tego grubokrojone, domowe frytki, oraz wieńczący danie sos tatarski.

Fish and chips w Labrax

Do lunchu był również napój w cenie (woda, sok, lub wino). Na zakończenie podany został skromny deser – babeczka. Wielkość lunchy była akuratna, w sam raz żeby się dobrze najeść, ale nie przejeść. Stosunek jakości do ceny bardzo dobry: 22zł, a wszystko naprawdę smaczne. Polecam.